Diamentowe łzy
Napisane w Wybrzeża Snów, Zupełnie nowe | Tagi: codzienność, Poezja, Przyroda, Wiara, Życie
Haiku Poems
Napisane w Wybrzeża Snów, Zupełnie nowe | Tagi: codzienność, Poezja, Przyroda, Wiara, Życie
Dla Agi
29 styczen 2010
W temacie pluszaków zapoczątkowanego przez Majagę (czyli moją Agę) – wyciągnęliśmy Flufiego z ulubionego łóżeczka i.. do zdjęcia. Specjalnie dla Agi!
Najgorsze są podróże.. no bo na samolot potrzeba dodatkowego biletu a w samochodzie – takim pasażerskim – się nie mieści ..teraz już wiesz dlaczego potrzebny był van.
Napisane w Proza Życia | Tagi: codzienność
Most
26 ty styczen 2010
Most
Szukam Mostu. Zastanawiam się czy wielu ludzi szuka tak jak ja. Nie chciałabym być sama.
Brzeg, na którym stoję jest nierówny i stromy. Rośnie na nim mnóstwo kolczasych krzewów i tylko nadzieją wije się cieniutka wstążka drogi daleko na horyzoncie. Chciałabym wierzyć że prowadzi na Most. Do życia…
Krok po kroku utwierdzam się w przekonaniu że nie dam rady sama…. Dźwigam za dużo starych niepotrzebnych pudeł, które wplątują się w kolczaste gałęzie krzewów i zwalniają mój krok. Odwagi! Po coż mi brać na drugi brzeg urażoną dumę, naburmuszoną pychę, małomiejską sławę? Po coż mi dzwigać próżne EGO kiedy tam… tam… czeka na mnie Most.
Postanowiłam zgubić siebie….wyzbyć się pudeł i pudełeczek wbijających mnie w zdradliwy piasek wybrzeża.
Ale zgubić siebie, jak parasol w tramwaju, może tylko ktoś kto nie nauczył się chodzic po ziemi. Albo ktoś kto uczył się chodzić od Jezusa. Nie dam rady sama.
Szukam mostu. Zastanawiam się czy wielu ludzi szuka tak jak ja. Nie chciałabym być sama. A ty?
Napisane w Proza Życia | Tagi: Nadzieja, Życie
życzenia
18ty grudzień 2009
Idą święta.
Dla mnie zapowiadają się one tego roku zupełnie innaczej niż zawsze – jak nigdy nie mam jeszcze nic przygotowanego, żadnych prezentów, żadnych dekoracji, nawet meble nie stoja jeszcze na swoim miejscu… Niby powinnam się martwić, panikować a ja mam pokój! Dzieki temu że tyle rzeczy pominełam, mam możliwość zastanowienia się nad tym co tak praktycznie stanowi istote Bożego Narodzenia. Maleńki Jezus przychodzi nie do bogato ubranych domów, suto zastawionych stołów – ale do mojego serca. Przychodzi nagi i bezbronny. Przychodzi zupełnie bezinteresownie ponieść najwyższą ofiarę. Nie oczekuje niczego w zamian, nie domaga się, nie narzeka – po prostu daje siebie i czeka. Na mnie. Na Ciebie. Jakież to proste – czy jednak zawsze oczywiste? Mnie trzeba było wyzbyć sie tego co niby niezbędne do świętowania żeby znowu zrozumieć…..
Życzę Ci więc Niech to co najważniejsze naprawdę najważniejszym się stanie.
Niech wraz z narodzeniem Dzieciątka narodzi się w Tobie nowa nadzieja na lepsze jutro, na jutro pełne dobra, miłości, pokoju, zrozumiena – nawet jeżeli będzie to dobro, miłość, pokój i zrozumienie dzielone w stajence a nie w pałacu, dzielone kromką chleba a nie dziesiątkami przepysznych potraw, dzielone z ubogim na ulicy a nie z bogaczami tego świata.
Życzę Ci gorącego i wrażliwego serca!
Gdziekolwiek jesteś jest Bóg.
Cokolwiek robisz robisz dla Niego.
WESOŁCH ŚWIĄT!!!
Blasku – co się nie boi jaśnieć
W ciemnościach żadnej nocy
Radości ze spotkania i
Spojrzeń prosto w oczy.
Mrozu, co skrzypi pod nogami,
Gałązek ze złotą rosą
Nadziei- niechaj się sama mnoży
I głosów kolęd, co się jak echo niosą.
Zapachu wigilijnego stołu
Opłatka białego i słów
Ciepłych i dobrych i czułych
I siły ducha- dla jednego za dwóch!
Bożego Narodzenia w pokornej ludzkiej duszy
Stajenki biednej by serce beznadziejnego wzruszyć
Miłości co nie wygasa i gości wielu w domu
I wiary, której Bóg nie szczędzi przeciez nikomu
(grudzień 2008)
Napisane w Proza Życia
ADWENT
ADWENT
Zagubieni w pędzie szarych godzin dnia
Zaplątani nićmi nieistotnych spraw
Z klepsydry życia gubiąc chwilę, która trwa
Gonimy wczorajszy odgłos nie swoich braw
Na prawo, na lewo zduszone oddechy
W tłoku, w biegu, bez sekundy zamyślenia
Nieskładne myśli, nieodpuszczone grzechy
Przesypiamy istotny moment oczyszczenia
Zapracowani, tak prozaicznie rutynowi
Przerobieni w maszyny bez serc i bez dusz
Wydajemy się sobie tacy modni i nowi
Mija nas tymczasem szczęścia złoty kurz
Przesypane ziarna– czas naszego życia
Rozciągnięta nad ziemią nieziemska opieka
W kolejnym Adwencie– lustrzane odbicia
Nie człowiek na Boga, lecz Bóg na człowieka -
wciąż czeka….
(5 grudzień 2009)
ZIMA
ZIMA
Tuż przy końcu grudnia, pod krzakiem tarniny
Przycupnęła cicho panna białowłosa
Piękna, lecz przekorna, z jej to przecież winy
Lodem osoplona załzawiona rosa!
Biały płaszczyk na niej wisi tak niemodnie
Zimna się nie boi, wtulona w pielesze
śnieg rzucając w ludzi spotkanych przygodnie
Chichocze radośnie, ku świata uciesze!
Gwiazdami ubrane przy domach choinki
Bałwany śniegowe zbudzone do życia
Szronem otuleni szepczący godzinki -
Panna wino leje spragnionym, do picia!
Zszarzałym wiewiórkom śpiewa kołysanki
I ludzie słuchają przy ciepłych kominkach
Ejże Białowłosa z lodem skutej bajki!
Czemu tańczysz z wiatrem na polach, na rynkach?
Nostalgią osnute oczy panny zimy,
Serce – jak bez czucia, grubą krą porosłe
Grudzień, styczeń, luty – mijają godziny
Zimo! Śnieżna Damo – obudz nas na wiosnę!
(2 grudzień 2009)
Napisane w Wybrzeża Snów, Zupełnie nowe | Tagi: Nadzieja, Poezja, Życie
PIERWSZY ŚNIEG
PIERWSZY ŚNIEG
W świetle ulicznej lampy wirujące płatki
Rozbujane dziecięcą wyobraźnią snów
Gwiazdami sprószone nostalgiczne ławki
Oszronione czasem czubki leśnych głów
Pierwsze łaski i wiara, pierwszy, czysty śnieg
Oczyszczone do bieli niespokojne chwile
Zatrzymany w toku życia krótki bieg
Smutek i wzruszenie zaskoczone mile
Wkoło nas czarna noc – ciszy zwiewny puch
Modlitwą jak kołderką otulone myśli
Powiedz Panie Twój czy mój teraz ruch
Czyje ślady na śniegu sen dziecięcy wyśni?
W pierwszym śniegu stoję, ostatnia już ja
Więcej takich na ziemi na pewno nie będzie
Obielona nadzieją wschodzącego dnia
Przymierzam połamane, dwa skrzydła łabędzie
(1 grudzień 2009)
Napisane w Zupełnie nowe | Tagi: Nadzieja, Wiara, Życie
ANIOŁ ZIMOWY
ANIOŁ ZIMOWY
Przyleciałeś w końcu!
Nie myśl że czekałam
W blado-żółtym słońcu
Czułości nie chciałam..
Skrzydła gołębicy
Rozpiąłeś nad gruszą
Duchu białolicy
Splotłeś się z mą duszą!
Zarzuciłeś sieci
Z chmur śniegowych tkane
Rozśmieszyłeś dzieci
Mnie, las i….płakanie…
Sypnąłeś mi hojnie
Perełkami lodu
Prosto w szare spodnie
śpiącego ogrodu
Nektar ze mną piłeś
Kropelki zmrożone
Myślą oszroniłeś
Szczęście wymarzone!
Owiłeś mnie welonem
Z gwiazdek, płatków, puchu
Pod bezlistnym klonem
Tuliłeś mnie w duchu…..
Aniele na chmurze
Cicho-burej zimy
Znalazłam w kapturze
Lodowe maliny
Kryształki w prezencie
Darować mi chciałeś
Skrzydła ci przymarzły
Więc…… ze mną zostałeś!
(28 listopad 2009)
Jeśli ten Ci się podoba, to przeczytaj jeszcze Anioł Późnojesienny http://mala2gos.wordpress.com/2009/11/27/aniol-poznojesienny/
Pozdrawiam
Napisane w Zupełnie nowe | Tagi: Miłość, Poezja, Życie
OGRODY
OGRODY
O jakże tęsknię do Twoich ogrodów!
Kwitnących nadzieją, przedojrzałych ciszą
Tonących w zapachu rozwidlonych klonów
Gdzie ścieżki tajemne wiersze życia piszą
Usiąść i zatracić w kwiatach się i w Tobie
Z łatwością prawdę od kłamstwa oddzielać
Serce kruszyć jak chleb, zapomnieć o sobie
Orchid pełną duszę zmarwionym rozdzielać!
O jakże tęsknię do ogrodów, Panie!
(Gdzie) kwiaty mają serca i twarze – nie maski
Gdzie się zgubić nie da, bo czas na kochanie
Jest wieczny jak wieczne są niebieskie łaski
Usiąść i zatonąć w polnych róż uroku
Ziarnem obsypane kiełkujące szczęście
Chabrowe pragnienia błękitnego stoku
Zebrane w bukiety jak słowa w piosence
O jakże tęsknię przedzimową porą
Do ogrodów pełnych – dobra, prawdy, Ciebie
Dłonie oprószone życia białą korą
Płatki, listki, zapach – prawdziwe przedniebie!
(28 listopad 2009)
Napisane w Zupełnie nowe | Tagi: Poezja, Wiara, Życie











